czwartek, 4 września 2014

Przedszkole. Dzień Trzeci. Dzień Czwarty.

Trzeciego dnia Pierworodny przyniósł z przedszkola karteczkę, na której Pani narysowała mu pieska. Ładnie narysowała. Powiesiliśmy na lodówce.

Czwartego dnia Pierworodny przyniósł katar. I gorączkę.

Dzień piąty? Witamy w domu.

13 komentarzy:

  1. U nas też już sezon na odprzedszkolne choróbska w pełni. Po sąsiedzku mamy dwa rotawirusy i jedną salmonellę. Katar u co drugiego dzieciaka przed blokiem.

    Zdrowiejcie! Ślemy Wam dużo ciepłych fluidów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do szkoły będzie jak znalazł...uodporni się na wszystko...czym skorupka za młodu itd:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Norma niestety, panie dzieju, norma.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma szans na uniknięcie tego. Dzieci w przedszkolach bawią się na dywanach. A wiadomo są one doskonałą przechowalnią wszystkiego. Ciepłe sale aż zachęcają różnego rodzaju drobnoustroje do zakładania tam swoich kolonii. I nie ma na to rady - nic nie poradzisz. Kilka tygodni i się uodporni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jeszcze bardziej lubię panele ;-)

      Usuń
  5. Mój jak pisałam trzymał się miesiąc, ale on żłobkiem zahartowany, a i tak go nie minęło...to mnie najbardziej wkur...zało w takich instytucjach...
    zostają inhalacje i ...tran...pzdr

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba było do przewidzenia, oby nie przerodziło się w nic gorszego. Dużo zdrówka życzymy :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przewidziałam. Zwłaszcza już 4 dnia. Moja mama twierdzi, że ja w przedszkolu nie chorowałam. Zaczęłam dopiero w szkole. Jakoś automatycznie uznałam, że z moim Synem też tak będzie skoro od urodzenia nie choruje.

      Usuń
  7. Ja w przedszkolu na początku chorowałam straszliwie, tydzień chodzenia i dwa tygodnie w domu i tak w kółko. A teraz nic mnie nie zmoże ;) Myślę, że w większości przypadków nie da się uniknąć przedszkolnego chorowania - za dużo dzieci w bliskim kontakcie, za dużo nowych bakterii i drobnoustrojów skupionych na małej powierzchni. Ale jak piszą dziewczyny - potem będzie lepiej i tego się trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień 4 Najdin przyniosła z przedszkola chorobę(utajnioną) dzień 5 Chibi bawi się z Najdin. Dzień 6 Chibi i Najdin chore.
    Tak więc nie mam dziecka w wieku przedszkolnym a i tak przechodzę to co ty, mniej więcej:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby całkowicie wczuć się w moją sytuację, proponuję zarazić się jeszcze od Chibi i dogorywać sobie po cichutku z prawie 39-stopniową gorączką przy dziecku, które nie ma litości... Dlatego właśnie nie piszę żadnego nowego postu - w aktualnej sytuacji każdy byłby nazbyt dramatyczny ;-)

      Usuń
    2. Nie ma nic gorszego niż - chora matka żywego dziecka - nie ma dla niej nikt litości...Kochana kuruj się i szybciutko wracaj do zdrowia :))

      Usuń